Pogoda psia, do przejechania prawie 400 kilometrów w jedną stronę, ale co tam - jedziemy na mecz
Vive do Lubina. Mam przeczucie, że dzisiaj powalczymy. Wprawdzie w Lubinie nie wygraliśmy od 4 lat, a w ogóle z Zagłębiem nie wygraliśmy od września 2005 roku (to było jeszcze w starej hali!), ale każda seria kiedyś się kończy lub jak pisał Edward Stachura "wszystko przemija, nawet najdłuższa żmija".
Zapraszam na relację live do portalu
www.echodnia.eu/vive. Startujemy o 19.45.
Do zespołu, po dwóch miesiącach przerwy spowodowanej kontuzją, wraca Patryk Kuchczyński, który podobno aż rwie się do gry.
Fot. S. Stachura "Echo Dnia"
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz