Sędziowie, sędziowie sędziowie, sędziowie – to sprawcy wszystkich niepowodzeń piłkarzy ręcznych Vive w ostatnich latach.
Kiedyś mnie to denerwowało, potem śmieszyło, teraz wzbudza zażenowanie: zawodnik Vive (35 lat): - Gratuluję rywalom, ale sędziowie... Zawodnik Vive (30 lat): - Co powiem o meczu? Otóż sędziowie... – te słowa można ciągle usłyszeć jak mantrę. Niestety, ta śpiewka kieleckich zawodników (przynajmniej kilku), którzy w ostatnich latach przegrali niemal wszystko co było do przegrania i to bez względu na jakość sędziowania, pobrzmiewa od lat, podchwytywana przez kibiców, ale niestety również prowokowana przez niektórych działaczy klubu. Nieważne, że zespół oddał w meczu 40 nieskutecznych rzutów, nieważne, że zmarnował ileś tam 100-procentowych sytuacji, nieważne, że popełniał błędy techniczne, nieważne, że rywal był lepiej taktycznie i mentalnie przygotowany do meczu, że jego trener był cwańszy. Ważne, że sędziowie popełnili przeciwko nam 3 błędy. Żeby było jasne – nie mówię tylko o środowym meczu. I dodam, że widziałem kilkadziesiąt meczów, w których nasi zawodnicy zostali skrzywdzeni przez arbitrów o wiele bardziej, niź w środę.
Kielecka nagonka na sędziów, która przechodzi teraz przez wszystkie strony internetowe związane z piłką ręczną w formie wręcz histerycznej i chorobliwej (każdy, kto ośmieli się mieć inne zdanie i wskazuje na słabą grę zespołu jako główną przyczynę porażek, jest linczowany tak, jak nieomal zlinczowano w środę sędziów), a do której ja nie mam najmniejszego zamiaru się przyłączać, jeszcze zostaje podsycona listem, który zawodnicy Vive wysłali do prezesa Związku Piłki Ręcznej w Polsce, Andrzeja Kraśnickiego. Czytamy w nim, że drużyna czuje się oszukana. Rozmawiałem o tym meczu z kilkunastoma osobami, niewątpliwie znającymi się na piłce ręcznej i to nie tylko obiektywnymi, spoza Vive i Zagłębia, ale również z Kielc. Wszyscy, podkreślam WSZYSCY stwierdzili - błędy sędziów były, ale nie były one celowe, nikt nie został oszukany; i nie był to, jak piszą zawodnicy Vive, mecz równorzędnych zespołów - goście byli LEPSI.
Panowie zawodnicy, czy sędziowie nie pozwolili wam wygrać pierwszego meczu w Lubinie? Czy to sędziowie sprawili, że przez całą rundę zasadniczą pałętaliście się w środku tabeli? Czy to sędziowie są winni, że przegraliście dziewięcioma bramkami z broniącym się teraz przed spadkiem AZS AWFiS Gdańsk, że przegraliście u siebie z Techtransem Elbląg, który spada z ligi, że przegraliście dwudziestoma bramkami z Chambery? Itd... itp... W wielu punktach macie całkowitą rację. Ale czy napisalibyście pełne troski o jakość sędziowania pismo do prezesa związku, gdybyście awansowali do finału?
To jeden z tych momentów, kiedy absolutnie nie zgadzam się z prezesem Vive Bertusem Servaasem. Cenię jego szczerość, ale czasem mądrzej jest zacisnąć zęby i nic nie mówić. Uważam, że szukając usprawiedliwienia dla słabej gry a przede wszystkim braku wyników zespołu i obarczając winą sędziów, robi krzywdę zawodnikom. Tym młodym, jeszcze niezepsutym, którzy nie uczą się odpowiedzialności za to, co robią na boisku, bo cały czas ich błędy są usprawiedliwiane bardziej lub mniej wyimaginowaną stronniczością sędziów. A ci się mylą, bo tak jak zawodnicy, są tylko ludźmi. Skoro mamy słabą ligę i niewyszkolonych piłkarzy, to mamy również nieudolnych sędziów (nie wszystkich oczywiście).
Jako jeden z nielicznych klasę potrafił zachować trener Vive Aleksander Malinowski, który na konferencji prasowej nie szukał usprawiedliwienia w błędach sędziów, a w kiepskiej jakości gry swoich zawodników. A odpadnięcie z walki o finał było jego zdaniem przegraniem „wygranego” pierwszego meczu w Lubinie. Nic dodać, nic ująć.
Nie mówię, że panowie Stankiewicz i Kałużny z Opola sędziowali dobrze. Po prostu nie wytrzymali presji, nie udźwignęli ciężaru tego meczu, w kilku momentach podjęli złe decyzje, a akurat wypadło tak, że o dwa czy trzy razy więcej skrzywdzili gospodarzy. Bo o celową stronniczość ich nie posądzam.
Mamy pretensje, że do Kielc przysyłani są słabi sędziowie. Sprawdziłem – najlepsza polska para (na koncie finał olimpijski i nominacja do Pekinu) Marek Góralczyk/Mirosław Baum w ostatnich trzech sezonach sędziowała w Kielcach tylko raz – ponad dwa i pół roku temu, w wygranym przez Vive meczu z Wisłą Płock. Po tym spotkaniu prezes Servaas wysłał do związku pismo w którym napisał, że nie życzy sobie, aby ta para jeszcze kiedyś sędziowała w Kielcach. Więc mamy to, czego chcieliśmy. A może inni, dobrzy sędziowie unikają Kielc, bo nikt nie chce w trakcie i po meczu wysłuchiwać obraźliwych „wiązanek” ze strony nie tylko kibiców, ale i działaczy? Nikt nie chce ryzykować, że po meczu zostanie opluty i kopnięty (tak jak w środę sędziowie z Opola), a następnym razem ktoś wybije mu zęby i podpali samochód. A błędy w sędziowaniu piłki ręcznej były, są i będą. Nawet w meczach na mistrzostwach świata i Europy.
Kilka lat temu w Kielcach Vive grało z Wisłą Płock. W końcówce meczu, przy wyniku „na styku”, sędziowie podjęli kilka, delikatnie mówiąc, kontrowersyjnych decyzji. Kielczanie wygrali mecz. Tuż po jego zakończeniu podszedłem do prowadzącego wówczas płocczan Krzysztofa Kisiela. Poproszony o komentarz powiedział: - Porozmawiam za minutę. Kiedy ochłonął, powiedział: - Gdybym rozmawiał z panem przed chwilą, powiedziałbym wyłącznie o sędziach. A to nie oni byli sprawcami naszej przegranej, winna jest słaba gra moich graczy. A gdybym winę zwalił na sędziów, byłoby to niewychowawcze wobec młodych zawodników, którzy muszą się nauczyć grać i wygrywać również w sytuacjach, gdy sędziowie im przeszkadzają – zakończył Kisiel.
Od tego czasu Wisła zdobyła trzy tytuły mistrza Polski i ma szansę na czwarty. Vive żadnego. Wnioski proszę sobie wyciągnąć samemu.
Chętnie poznam opinie czytających bloga, bardzo proszę o wpisywanie komentarzy.
A żeby nie było już tak strasznie poważnie, to na koniec pokaz prawdziwego antysędziowania.
2008/04/19
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
13 komentarzy:
Witam Cie Paweł.Dziekuję Ci za to co napisałes.Chciałbym by ludzie zaczeli własnie tak postrzegać naszą dyscypline.Czasami jest mi wstyd za to co sie dzieje w kielcach.Czas uświadomić ludziom ze szukanie usprawiedliwienia w pracy sędziów to tylko zasłona przed odpowiedzialnością niektórych osób.Mam tylko nadzieję,że ten artykuł trafi do wiekszosci kieleckich kibiców-mimo że narazisz się niejednemu "działaczowi". Pozdrawiam Cie i jeszcze raz dzięki
w końcu rzeczowy, obiektywny głos w dyskusji na temat tego co od dłuższego czasu dzieje się w Kielcach w kontekście sędziowania.
a czy ktoś mówi, że chodzi tylko o sędziowanie?? macie jakieś kompleksy?? chodzi o to, że przez takich sędziów ludziom już się nie chce oglądać ręcznej! jest o wiele więcej czynników, które wpływają na przegrane Vive! Jest to napewno nieodpowiedni trener jak każdy już to zauważył. Jakby był trener to i zawodnicy by lepiej grali. Chociaż zawodnikom wiele się zarzucić nie da. Może niektórym wyjątkom. W meczu z Zagłębiem o przegranej zadecydowała też skuteczność. Ale nie usprawiedliwiajcie sędziów, bo to co robili w meczu z Zagłębiem było po prostu śmieszne i szkoda, że nie dostali za to po buźkach!
nie wiem jak Pan Malinowski może za przeproszeniem pieprzyć głupoty, że zawodnicy słabo grali i są sami sobie winni! To po jakiego grzyba ten łom wpuścił w końcówce meczu kiedy była szansa na odrobienie strat ZAREMBE ?!!! I dlaczego obrona w tej końcówce stała płasko 6-0 ?!!! Niech Pan Panie Malinowski popatrzy na swoje błędy, a potem niech Pan szuka błędów w grze zawodników!
Gratuluje odwagi i bardzo rzeczowej wypowiedzi, która w mojej opini nareszcie odnosi się do meritum sprawy
Gratuluje. wypowiedz jest taka jak powinna byc. nie usprawiedliwia sedziowania ale pokazuje ze to nie panowie w czerni sa sprawcami wszyskich przegranych. jesli ja mialbym sie wypowiedziec na temat przegranych meczy i zachowania niektórych ludzi z kielc to dal bym linka do twojego bloga:)
Co za bzdury przeciez wszyscy zgadzamy się że Vive w tym sezonie grało słabo i wiemy ze sami sobie zasł€żyli na takie miejsce w lidze jakie będą mieli ale nie możecie mówić że to co te dwa patałachy robiły na meczu to było msuper oni nie nadają się nawet do sędziowania dzieciom chyba ich w związku biorą z łapanek na to się nie da patrzeć co wyczyniają na boisku
śmiech co Pan pisze Panie Pawle chyba byliśmy na zupełnie innym meczu..... bo ja widziałem bzdurne decyzji które w istotny sposób wpłynęły na wynik meczu. oraz na zajscia po nim ,to oni sprowokowali sytuacje jaka zaistniała na boisku ...chodzi mi o kibiców i reakcje Pana Prezesa
Proszę mi pokazać, gdzie napisałem, że sędziowanie było super - bo ja nie widzę. "Nie nadają się do sędziowania dzieciom". Para Stankiewicz/Kałużny sędziowała w Kielcach, w poprzednim sezonie drugi mecz półfinałowy (a więc o taką samą stawkę jak w środę i nawet w takiej samej sytuacji - Vive przegrało pierwszy mecz) z Wisłą Płock. O ile pamiętam, nie było żadnych zastrzeżeń do sędziowania. Sędziowała również kilka razy wcześniej i również wszystko było OK. Więc nie mówmy, że to słaba para i nie mówmy, że związek nie powinien jej przysyłać. Bo nic nie wskazywało na to, że sobie nie poradzą. A gdyby związek miał nie przysyłać par, które popełniły jakieś błędy, to wkrótce zawodnicy musieliby sędziować sobie sami.
Co do ostatniego wpisu - być może rzeczywiście byliśmy na innym meczu. Ale na tym, na którym byłem ja, były równiez osoby o wiedzy dużo większej niż moja i wszystkie potwierdziły moja opinię - sędziowanie było słabe, ale nie wypaczyło wyniku meczu.
Pozdrawiam Paweł Kotwica
Wiecie dlaczego w Kielcach długo nie bedzie sukcesu?Za bardzo patrzymy za siebie a za mało w przyszłość.Dziwi mnie ten sezon strasznie.Przed jego rozpoczeciem wszyscy mowili ,że zaczynamy budować nową młodą drużynę.Za pare lat będzie materiał na mistrza.Barszo mi się to podobało.Po jakimś czasie wszystko się zmieniło.Jakieś nerwowe ruchy,sprowadzenie Ilina( to już szczyt) no i naszego drugiego zawodnika zza wschodniej granicy.Myśle,ze jak chcieli do tych zdolnych ,młodych chłopaków dodac doswiadczenie to Kliszczyk był dobrym wyjsciem.Ale wiadomo jaka jest nasza polityka... Działacze i kibice muszą zrozumieć,że takich zawodników jak Czernysz,Bugaj czy Nowakowski musimy sie "dorobic" a na to potrzeba czasu. pozdrawiam
Witam Cię Paweł i gratuluję znakomitego artykułu!!!Nic dodac,nic ując!Będąc na meczu nie mogłem uwierzyc,że za tę porażkę są obwiniani wyłącznie sędziowie!A już szczytem bezczelności i dziecinady był "list otwarty",skierowany do prezesa ZPRP!!!Zawodnicy Vive zachowali się jak dziecko z piaskownicy,któremu zabrano wiadereczko,przecież tak nie można,trochę godności panowie.Kwintesencją i wspaniałym podsumowaniem jest list zawodników "Zagłębia".Brawo panowie.Tak na marginesie,życzę zdobycia tytułu Mistrza Polski.Kończąc chciałem powiedziec,że jestem z Kielc i wstyd mi,że "profesjonaliści" zVive szukają winy wszędzie,ale niestety nie u siebie!!!
Pozdrawiam serdecznie!
Michał Prokop : Sędziowie ... Gdyby zespól był prowadzony przez trenera z prawdziwego zdarzenia, który zmotywowałby i wycisnął z tych zawodników pełnię ich możliwości, to nawet najsłabsza para sędziowska (czyli chyba ta z meczu Zagłębie - Vive ;), nie wpłynęłaby na zwycięstwo naszej drużyny ...
Sędziowie ... Gdyby zespól był prowadzony przez trenera z prawdziwego zdarzenia, który zmotywowałby i wycisnął z tych zawodników pełnię ich możliwości, to nawet najsłabsza para sędziowska (czyli chyba ta z meczu Zagłębie - Vive ;), nie wpłynęłaby na zwycięstwo naszej drużyny ...
Prześlij komentarz